Minął pierwszy kwartał.

Z pozoru łatwy.

A jednak w niektórych momentach miałam ochotę odpuścić – pojawiła się chwila zwątpienia. Potem przyszła refleksja. Myśl: dostałam szansę, którą mam wykorzystać, a nie poddawać się tylko dlatego, że na początku jest ciężko i pochłania to tyle energii. Doceniam to, że trafiłam na dobrych ludzi z doświadczeniem – takich, którzy chcą pomagać. I to właśnie oni często są lekiem na moje niepewności. Zyskałam przestrzeń, by spojrzeć na rzeczywistość z dystansem.

To jeszcze nie jest ten etap mojej kariery, w którym mogę sobie pogratulować. Ale… czuję, że idę w dobrą stronę.

Słowa, które zostają w głowie

Mariola powiedziała mi:

– Bądź bardziej wyrozumiała dla siebie.

A Łukasz, mój manager, ciągle powtarza:

– Słuchaj i rób to, co do Ciebie mówię. Tyle – i aż tyle wystarczy.

Staram się. Różnie wychodzi – czasem przez brak wiary w siebie, a czasem przez własne zamotanie. Ot, typowe kobiece zakręcenie. 😉

Mateusz, jak zawsze pomocny, żartuje, że zacznie brać opłaty za „usługi pomocnicze”. I wcale się nie zdziwię!

Czuję, że chcę i mogę więcej

Branża ubezpieczeń, o której wcześniej nie myślałam, zaczyna być mi coraz bliższa. Ten ogrom wiedzy, jaki przekazano nam na szkoleniu, zaczyna się powoli układać w głowie. Jeżdżąc na spotkania z klientami, mam szansę zwiedzać, poznawać ludzi i ich historie. Zawsze, poza fryzjerstwem, marzyłam, by zostać przedstawicielem handlowym.

No i jestem!

Sprzedaję – szansę na lepsze jutro. Dla Twojego życia i zdrowia.

Ale moja praca nie kończy się na wystawieniu polisy. Towarzystwo ubezpieczeniowe też musi chcieć Cię ubezpieczyć – po analizie i akceptacji ankiety medycznej.

To ja jestem i będę tą osobą, do której zadzwonisz, gdy wydarzy się coś trudnego.

Ale też – tą, która zadzwoni z życzeniami na święta.

Wiem, że to dopiero początek

Otuchy dodają mi wspomnienia z czasów, gdy zaczynałam pracę jako fryzjerka.

Na początku też było trudno. A potem przyszła lekkość. Pewność, że zrobiłam wszystko najlepiej, jak mogłam. Zadowolenie klientki, uśmiech, duma w sercu.

Na ten moment czekam. I wiem, że doczekam.

“Możliwe, że nie będzie łatwo tylko, że nie o łatwo tu chodzi. 

Nie ma być łatwo-ma być warto. 

Robimy to dlatego, że jest coś warte. 

Wiesz co jest łatwe? Odpuszczanie. 

Pyk! I już tego nie robimy ale pytanie czy odpuszczanie jest czegoś warte? a Twoja praca już tak. “

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *